Hutton Gibson, ojciec słynnego aktora Mela Gibsona, był znany z licznych kontrowersyjnych wypowiedzi i postaw. Jego radykalne poglądy i ataki przyciągnęły krytykę, ale także zyskały mu pewne grono zwolenników radykalnych teorii.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Marta Manowska o TVP. Bała się, że straci pracę? "Czekałam na tę decyzję w spokoju"
Mel Gibson obchodzi urodziny
Mel Gibson zdobył międzynarodową sławę jako aktor, reżyser i producent filmowy. Zyskał uznanie dzięki występom w filmach takich jak "Mad Max" oraz "Zabójcza broń". Za reżyserię "Braveheart - Waleczne Serce" otrzymał Oscara. Mimo zawodowych sukcesów, jego kariera była wielokrotnie przyćmiewana przez skandale.
Jego film "Pasja" z 2004 roku wywołał duże kontrowersje, zarzucano wówczas Gibsonowi antysemityzm. Kilka lat później został zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu. Publicznie oskarżano go o przemoc domową w związku z jego relacją z Oksaną Grigoriewą, co miało także wpływ na jego reputację w świecie filmu.
Życie osobiste Mela Gibsona jest niemniej burzliwe. Po 28 latach małżeństwa z Robyn Moore, z którą ma siedmioro dzieci, związał się z Grigoriewą, co zakończyło się skandalem, gdy nagrania o jego groźbach wobec niej wyciekły do mediów. Obecnie Gibson jest w związku z młodszą o 34 lata aktorką Rosalind Ross, co ma być szansą na nowy początek.
Mel Gibson obchodzi dziś 69. urodziny
Ojciec Mela Gibsona miał kontrowersyjne poglądy
Hutton Gibson, ojciec aktora i reżysera, wyprowadził się wraz z rodziną do Australii w 1968 roku. Mężczyzna był członkiem radykalnej katolickiej grupy, która odrzuca reformy z Soboru Watykańskiego II, nie uznaje papieży wybranych po Soborze. Działają niezależnie od Watykanu, prowadząc własne kaplice, szkoły i zakony.
Hutton odrzucił uznanie Jana Pawła II jako papieża, określając go jako "Całującego Koran", i stwierdził, że Vaticanum II było "masońskim spiskiem wspieranym przez Żydów". Zyskał przydomek "Papież Gibson" ze względu na swoje rygorystyczne i dogmatyczne opinie na temat katolicyzmu.
Kontrowersyjne poglądy Gibsona dotyczyły nie tylko katolików. Był on propagatorem kłamstwa oświęcimskiego. Według niego większość Żydów wyjechała do innych krajów, bo naziści nie byliby w stanie pozbyć się 6 milionów ciał.
Twierdził też, że samoloty, które uderzyły 11 września 2001 roku, były zdalnie sterowane.
Mel Gibson, któremu wypowiedzi ojca szkodziły wizerunkowo, nie chciał komentować, a tym bardziej potępiać jego słów. Podczas jednego z wywiadów z Diane Sawyer stwierdził, że nie zamierza krytykować Huttona Gibsona.
On jest moim ojcem. Zostawmy to w spokoju, Diane. Zostaw to w spokoju - powiedział.