Nie od dziś wiadomo, że Mia Raduszewska to mała modnisia. Natalia Siwiec stroi swoją córeczkę w przepiękne kreacje, a Mia chętnie pozuje do zdjęć. Okazuje się jednak, że nie tylko ładne ubrania są jej słabością. Natalia pochwaliła się zabawnym zdjęciem córki - Mia dorwała się do kosmetyczki swojej mamy i wysmarowała się od góry do dołu czerwoną pomadką.
Rozbawiona Natalia żartobliwie skomentowała sytuację:
...pierwsze koty za płoty... to musiało się w końcu wydarzyć :) musiała w końcu dorwać czerwoną szminkę. JAK DZIECKO SIEDZI CICHO TO WIEDZ, ŻE COŚ SIĘ DZIEJE
Fani byli nieźle rozbawieni:
- Szczęśliwe dziecko :)
- Przy odpowiedzi na pytanie"co robisz???"-pada niewinne słowo"NIC"to też trzeba lecieć od razu
- Jak już ma szminkę to jest Dama
- Podstawowa zasada macierzyństwa
- Ja mówię, że jak jest za cicho to już jest za późno...
- Ona tylko chciała się Natalko upiększyć, dobrze że cienie schowałaś
- Jak broi to znaczy że zdrowa
- Wtedy wiadomo że zabawa jest najlepsiejsza
- Jest kreatywnym dzieckiem. A to najważniejsze :D
Już widać, że Mia pokocha makijaż. ;)