Okazuje się, że zony polskich reprezentantów są bardzo zaradne. W czasie gdy ich mężowie są pochłonięci treningami i wyczekiwaniem na swój pierwszy mundialowy pojedynek z Senegalem, one są już spakowane i lada chwila lecą do Rosji. Dominika zdradziła, że nie leci sama, będzie jej towarzyszyć inna WAG – Anna Peszko.
Żony polskich kadrowiczów nie zabierają jednak ze sobą swoich dzieci. Dominika i Anna stwierdziły, że pierwszy mecz obejrzą same, nie chcą stresować dzieci, dla których taka podróż i pobyt w hotelu nie jest atrakcją.
Jak myślicie, czy obecność pięknych małżonek na trybunach doda naszym orłom skrzydeł?