Monika Olejnik zaliczyła zabawną wpadkę na wizji. Wszystko szło na żywo. Wystarczyło jedno słowo, by upomniał ją gość

Monika Olejnik od lat jest jedną z najpopularniejszych publicystek w kraju. Dziennikarka słynie z bardzo ciętego języka i trafnych ripost, a na jej widok wielu polityków dostaje wręcz gęsiej skórki. Nie pozwala ona sobie na brak profesjonalizmu i potrafi doskonale poprowadzić rozmowę w studiu. Od lat prowadzi program Kropka nad i na antenie TVN 24, a w studiu odbywają się prawdziwe debaty. Przed nią nie ma szansy ukryć się żadna tajemnica, a goście muszą przygotować się na grad nawet najbardziej niewygodnych pytań.

Monika OlejnikMonika Olejnik

Gwiazda od 2006 roku prowadzi wspomniany program, ale publikuje też felietony w Gazecie Wyborczej, gdzie ocenia to, co obecnie dzieje się w polityce. Do wejścia na wizję jest zawsze perfekcyjnie przygotowana i dba o każdy najmniejszy szczegół. Niestety od czasu do czasu nie uniknie wpadki.

Monika Olejnik zaliczyła wpadkę na wizji. Poprawił ją gość

Monika Olejnik prowadzi swój program na żywo. W tym wypadku pomimo perfekcyjnego przygotowania o wpadkę naprawdę nietrudno. Ostatnio jedną z nich zaliczyła właśnie prowadząca Kropkę nad i. Cieszy się ona renomą od lat, ale zabawne przejęzyczenie trafiło jej się niespodziewanie na antenie. Od lutego porusza głównie problemy polityki zagranicznej i wojny w Ukrainie.

Gościem w studiu był Radosław Sikorski, z którym rozmawiała o wypowiedzi ministra spraw zagranicznych Rosji, Siergieja Ławrowa. Ten podczas konferencji prasowej w Ankrze został zapytany przez ukraińskiego dziennikarza o kradzieże, których Rosja dopuszcza się w Ukrainie.

Mieliśmy okazję usłyszeć Siergieja Ławrowa, który chyba stracił rezonans. Stracił w ogóle… jakoś zdenerwował się strasznie - zaczęła mówić Monika Olejnik.

Europoseł PO i były szef MSZ natychmiast upomniał dziennikarkę.

Rezon chyba - poprawił Sikorski.

Dopiero wówczas Monika Olejnik zorientowała się, co powiedziała na wizji i szybko przytaknęła politykowi.

Rezon, przepraszam... Zdenerwował się, kiedy usłyszał pytanie od dziennikarza ukraińskiego "co jeszcze będziecie sprzedawać, co ukradliście Ukrainie?". I widać, że pan Ławrow bardzo był zdenerwowany. No nie mógł zapalić papierosa, jak kiedyś z panem na balkonie palił - dokończyła myśl prowadząca Kropkę nad i.

Nawet po wielu latach pracy na antenie, takie przejęzyczenia się zdarzają, ale dziennikarka nie miała żadnego problemu z tym, żeby przeprosić widzów i kontynuować wypowiedź. W końcu to program nadawany na żywo.

Obrazek
Monika Olejnik
Obrazek
Monika Olejnik
Obrazek
Monika Olejnik
Obrazek
Monika Olejnik - jak mieszka?
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!