Dramatyczne wyznanie uczestnika "Azji Express": "Miałem problemy z alkoholem"
Program Azja Express cieszy się niesłabnąca popularnością. Widzowie z wypiekami na twarzy śledzą poczynania gwiazd, które muszą radzić sobie mając jedynie dolara w kieszeni. Ostatni odcinek przyniósł dramatyczne rozwiązania.
Jednym z zadań zawodników było wyprodukowanie i rozczęstowanie wśród tubylców miejscowego alkoholu. Choć wydawało się to proste, nie każdy sobie z tym poradził. Jeden z uczestników zdecydował się na bardzo osobiste wyznanie. Michał Żurawski, bo o nim mowa, przyznał, że w przeszłości miał problem z alkoholem.
Dzisiejsze zadanie przekroczyło granicę naszej wytrzymałości. Dotyczyło alkoholu, który sami musimy zrobić i sami musimy rozlać. Nie mówię tego tłumacząc się, ale po prostu jesteśmy dwoma osobnikami, którzy od kilku lat nie dotykają alkoholu. Stąd pojawił się nerw i było to naprawdę niekontrolowany nerw, mimo że miało być bez nerwów. Od prawie 3 lat nie dotykam niczego związanego z alkoholem. Na to miała wpływ rodzina, żona, wszyscy wokoło, którzy znali mój poprzedni tryb życia. Gdyby ten program był kręcony parę lat temu to miałbym piersiówkę w kieszeni i biegalibyśmy po dachach albo już dawno bylibyśmy w domu. To jest bardzo kuszące i wolne zawody skłaniają ku temu, żeby sobie codziennie od rana do wieczora z tym razem żyć. Ja w pewnym momencie stwierdziłem, że już dosyć tego. Właściwie to nie ja, tylko żona mnie z tego wyciągnęła i uzmysłowiła mi, że jest to problem - mówił przed kamerami
Podziwiamy Michała za taką odwagę i determinację.