Tylko nam wyznał, że jego metamorfoza twarzy była... niezamierzona. Zarost jest efektem braku golarki. Natomiast całościowa zmiana wizerunku była podyktowana wewnętrznym przymusem.
To wynika z mojego wnętrza. Ja czuję taką potrzebę zmiany wizerunku. Ja zaplanowałem to, że tak będzie i dobrze się z tym czuję, chociaż był to rzeczywiście eksperyment. To, co się dzieje na mojej twarzy to wynika z tego, że moja golarka się zepsuła i musiałem bardzo długo czekać na jakąś ładowarkę i w tym czasie urosły mi wąsy - powiedział Michał
Jak Wam się podoba nowy styl Michała, tak często krytykowany przez osoby nieprzychylone odmienności?