Zbyt mocno ją kochałem i była zbyt inspirująca, aby o niej zapomnieć – wyznał.
Od tamtej pory jednak zderza się nie tylko z zarzutami dotyczącymi tego, że nie jest wystarczająco męski, ale też, że jest… satanistą. Najpierw oskarżył go o to pewien ksiądz.
Śpiewałem kolędy w kościele, w katedrze, i ksiądz powiedział, że jestem satanistą, bo mam wytatuowany krzyż do góry nogami, gdzie nie miał świadomości, jakie ten krzyż ma dla mnie znaczenie.
Potem piekło rozpętało się po jego występie na 61. Konkursie Piosenki Eurowizji w Sztokholmie.
Cała Polska gratuluje i zachwyca się sukcesem Michała Szpaka. Tylko pytanie czy to sukces Polski, czy szatana? Czy to Michał, czy Michałowa? Ten świat zwariował całkowicie" – grzmiał.
Na tym jednak nie skończył:
Proszę spojrzeć na zdjęcie w czerwonej kurtce z mikrofonem. Na tej ręce jest odwrócony Krzyż. To nie przypadek, że jest odwrócony, gdy w ręku trzyma mikrofon. Często stosuje satanistyczny symbol rogatej dłoni i upodabnia się do kobiety. To nienormalne.
Charyzmatyczny wokalista na początku bardzo to przeżywał, ale z czasem uznał, że nie pozostało mu nic innego, jak zacząć się z tego śmiać. Co właśnie uczynił, pokazując na swoim Instastory publikację z pewnej gazety, która jego zdjęcie opatrzyła takim oto wpisem o raczej obraźliwej treści.
Polski wokalista Michał Szpak, piosenkarz amator, który mógł się stać popularny głównie dlatego, że stylizuje się na kobietę. Dłońmi z wymalowanymi na czarno paznokciami imituje rogi szatana. Gest ten wywodzi się prawdopodobnie od popularnego w satanistycznych kręgach demona Mednesa, przedstawianego jako rogatego kozła, będącego równocześnie płci męskiej i żeńskiej.
Odważna recenzja odnosiła się do stylizacji Michała, w której pojawił się na premierze filmu Jesteś bogiem we wrześniu 2012 roku.