Zanim Michał wystąpił na mini-scenie, odpowiedział na kilka pytań Magdy Mołek. Gospodyni weekendowego wydania zapytała Szpaka o to, kto jest dla niego większą gwiazdą - Ozzy Osbourne czy Freddie Mercury:
Sporo problemów przysporzyło Michałowi również pytanie o włosy - woli proste czy kręcone?
Zatem łatwo można wywnioskować, że w ostatniej stylizacji Michał postanowił dodać sobie lat.
W trzyminutowej rozmowie Szpak zdradził także, że kocha Warszawę, woli rower od auta, a kolejną płytę wyda na przełomie kwietnia i maja. Na koniec wywiadu artysta pochwalił się swoim nowym projektem:
Na miejscu nie zabrakło paparazzi, którzy zrobili Michałowi kilka zdjęć. Wokalista miał na sobie czarny komplet, na który składała się m.in. prześwitująca koszulka, spod której widać było jego umięśniony tors.
Internauci pokusili się o stwierdzenie, że Szpak w ostatniej, mrocznej stylizacji wyglądał jak "wylaszczony" Ozzy Osbourne.
Zgadzacie się z tym porównaniem?