Ja w sprawę kobiet jestem ponad półtora roku zaangażowany i to nawet bardziej, bo też mi się zdarzyło, że miałem oficjalne wystąpienia w trakcie marszy. Ja powiem tak- niektórzy mają podejście, że co mnie to interesuje. A ja powiem tak - dlaczego ma mnie to nie interesować skoro jestem człowiekiem. W Polsce w chwili obecnej na moich oczach jest próba zaatakowania wolności jednostki. I ta wolność jednostki nieważne jaką ma płeć. Nieważne jaki ma wiek. Jeżeli chcemy odebrać prawo samodecydowania, jest to zamach na wolność. I dla mnie jest to bardzo niebezpieczne co się dzieje.
Michał w swoim felietonie zdecydował się na porównanie kobiety do klaczy rozpłodowej. Jak się z tego tłumaczy?
Jeżeli rozmawiamy o kobiecie jako istocie rozpłodowej, która ma zapewnić odwrócenie sytuacji niżu demograficznego i ma w przyszłości zapewnić, że będzie państwo miało z czego płacić emerytury to mówimy o rozpłodzie hodowlanym. Czy porównam to do suki czy zwierzęcia typu pies czy klaczy rozpłodowej sportowej czy mlekodajnej krowy w przemyśle to bez różnicy. Jeżeli traktujemy kogoś jako materiał rozrodczy, jednostkę, stworzenie- to tak się to nazywa.
Zgadzacie się z jego zdaniem?