Trump, która słynie ze swojego doskonałego gustu i świetnego wyczucia do stylizacji, nie zawiodła swoim wyglądem. Zrezygnowała z tak lubianych przez siebie w ostatnim czasie intensywnych kolorów i postawiła na klasykę. Nie od dziś wiadomo, że mała czarna nie ma prawa wypaść źle. Tak było również w tym przypadku, bo obcisła kreacja Melanii prezentowała się na niej po prostu świetnie. Sukienka z ołówkowym dołem, mocno zaznaczoną talią i dekoltem na hiszpankę uzupełniona o czarne szpilki i rozpuszczone włosy we flagowych naturalnych falach Melanii zrobiła furorę. I tylko jedno bardzo niepokoi.
Kreacja podkreśliła talię Pierwszej Damy, eksponując jak na dłoni fakt, że Melania nigdy nie była szczuplejsza. To wiele mówi, biorąc pod uwagę fakt, że pracowała jako modelka.
Myślicie, że coś może jej dolegać czy to po prostu efekt stresu z ostatnich miesięcy?