Nawet fakt, że Sussexowie zrezygnowali ze swoich królewskich obowiązków, a co zatem idzie i przywilejów, nie uciszył brukowców. Nie pomogło nawet to, że wyprowadzili się za ocean i zamieszkali w Kalifornii. Meghan nadal króluje na okładkach, a historie o jej przebiegłości i wyrachowaniu są prawdziwymi hitami.
Tym razem czytamy, że ma plan, żeby Archie został królem Wielkiej Brytanii.
Jak Meghan planuje posadzić Archiego na brytyjskim tronie?
W jednej z gazet czytamy, że Meghan cały rok od opuszczenia monarchii obmyśla, jak sprawić, żeby Archie został królem. Choć logicznie rzecz biorąc, jest to mało prawdopodobne, bo maluch jest dopiero siódmy w linii sukcesji, to Markle uczepiła się jednej myśli i już przygotowuje syna do jego ewentualnej przyszłej funkcji:
Pomyślała, że w dobie pandemii, ataków terrorystycznych, a może i zdarzeń losowych, wszystko może się odwrócić i to właśnie Archie zastąpi Elżbietę II. Sędziwa monarchini, kiedy dowiedziała się o planach żony wnuka, miała nawet zwołać specjalną naradę, żeby przemyśleć, jak zareagować na knowania Meghan.
Markle nie jest sama w swoich spekulacjach. Jej zapał podsyca pisarz zajmujący się tematyką brytyjskiej rodziny królewskiej, Robert Lacey, który w swojej książce Battle of Brothers: William, Harry and the Inside Story of a Family in Tumuli przybliżył swoje rozważania i sugeruje, że naprawdę różne sytuacje mogłoby doprowadzić do śmierci osób, które są najbliżej zajęcia miejsca babci Harry'ego:
Te słowa spowodowały, że Meghan zaczęła przygotowywać syna do ewentualnej roli. Chce, by był odpowiednio wykształcony, umiał mówić z angielskim akcentem i znał wszystkie zasady obycia w pałacu.
Oczami wyobraźni już widzi korzyści, jakie czerpałaby, gdyby Archie został królem.
Sami przyznacie, że tak wyssanych z palca spekulacji dawno nie przyniosły amerykańskie tabloidy. Jak wam się podoba chytry plan Meghan?