Podczas wizyty na Fraser Island Meghan pojawiła się w bardzo odważnej stylizacji. Nie od dziś wiadomo, że epatowanie ciałem w jakikolwiek sposób jest w rodzinie królewskiej surowo zabronione. Im bliżej tronu i królowej Elżbiety II, tym większy nacisk na szanowanie tradycji, bycie skromnym i cnotliwym. Jako żona księcia Harry'ego Markle powinna o tym pamiętać, ale podczas królewskiego tournee pozwoliła sobie na więcej.
Pojawiła się w pięknej, zwiewnej sukience w szaro-białe pasy, uszytej z lekko prześwitującego materiału. Kreacja na cienkich ramiączkach odsłaniała ramiona i plecy księżnej oraz odważnie eksponowała dekolt. Najwięcej sensacji wzbudziło jednak rozcięcie z boku sukienki, sięgające połowy uda i odsłaniające nogi ciężarnej Meghan. Nawet ciążowy brzuszek, który gładziła co jakiś czas, nie odwrócił uwagi od tego faktu.
Myślicie, że brytyjska prasa znów będzie próbowała zjeść ją żywcem?