Meghan Markle o krok od rozpoczęcia pracy u Joe Bidena. Walczy o ciekawą posadę w Białym Domu
Kiedy dwa tygodnie temu Joe Biden został prezydentem Stanów Zjednoczonych, Meghan nie mogła być szczęśliwsza. Informatorzy nie tylko zdradzili, że głosowała na niego z księciem Harrym u boku, ale osoba wtajemniczona twierdzi, że postrzega rodzinę Biden jako szybką drogę do amerykańskiej polityki, co jest podobno od dawna jej marzeniem.
Czym Meghan będzie się zajmowała w Białym Domu?
Meghan już jako nastolatka odbyła staż w Buenos Aires w ambasadzie USA i to właśnie wtedy narodziło się jej marzenie o pracy w Białym Domu. W zeszłym tygodniu okazało się, że książę Harry przyjaźni się Joe i Jill Bidenami. Była gwiazda Suits nie marnowała czasu na składanie gratulacji w imieniu swoim i męża i od razu wysłała prywatne zaproszenie na kolację w ich rezydencji w Montecito w Kalifornii. Liczy na posadę eksperta do spraw wizerunku pary prezydenckiej w mediach społecznościowych, ale nie tylko.
Meghan poczuła, że Boże Narodzenie nadeszło szybciej, kiedy stary kumpel Harry'ego został wybrany prezydentem. Joe wyznaje wiele z jej wartości, dlatego Markle chciałaby mieć miejsce w jego bliskim kręgu, doradzając w sprawach kobiet i mediów społecznościowych. Oczywiście nie zaszkodzi jej własnym aspiracjom politycznym kolacja z Jill i Joe. Jest świadoma, że ludzie myślą, że jest zbyt niedoświadczona, by traktować ją poważnie, by kandydować na prezydenta, więc bezpośrednie połączenie z elektem i jego żoną da jej siłę przebicia.
Harry zbliżył się do Bidenów dzięki byłemu prezydentowi USA Barackowi Obamie, a ich przyjaźń rozwijała się przez lata dzięki wspólnej pracy z rannymi żołnierzami.
Harry lubi towarzystwo Joe i biorąc pod uwagę jego królewskie więzi, zawsze pozostaną w przyjaźni. Ale teraz, gdy Markle jest w jego życiu i nie jest już oficjalnie częścią rodziny królewskiej, przyjaźń nabiera nowego wymiaru. Dorastając, Meghan zawsze chciała zostać prezydentem. Dla niej poślubienie kogoś z tak nienagannymi kontaktami jak Harry była nagrodą. Wiedziała, że spotkanie z księciem oznacza poruszanie się po drogach z Obamami, ale teraz stało się coś ponad jej najśmielsze marzenia i jest w przyjaźni z obecnym prezydentem.
Meghan jest też bardzo podekscytowana, by przedstawić ją wiceprezydent-elekt Kamali Harris i myśli, że będą ze sobą dobrze współpracować. Ale zanim zacznie wyobrażać sobie siebie w Gabinecie Owalnym, planuje mieć Bidenów w przyszłym roku, po inauguracji w styczniu, na kolacji. Chce się pokazać jako idealna gospodyni. Potem zacznie pracę dla prezydenta, a później być może spełni się jej marzenie z dzieciństwa.