Przypomnijmy: Edyta Górniak o synu: „Allan jest bezpieczny w Kalifornii, nie musi chować wstydu, nikt nie wytyka go palcami”
Jak możemy dowiedzieć się z "Na Żywo", teraz całą sprawą wydaje się być zaniepokojona matka gwiazdy Grażyna Jasik. Babcia Allana boi się, że odnowione w ubiegłym roku więzy zostaną ponownie zerwane. Nie trzeba dodawać, jak ważnym wydarzeniem w życiu pani Grażyny była ta chwila, gdyż o pojednanie zabiegała bardzo długo. Przed laty Edyta odcięła się od niej, ojczyma, a także przyrodniej siostry.
Górniak oskarżała ich w mediach wielokrotnie o brak wsparcia i dopuszczenie do jej molestowania przez znajomego rodziny. Diwa nie wyciągnęła ręki do matki, nawet gdy ta zaczęła chorować, a ocieplenie ich stosunków nadeszło w 2015 roku. Od tamtej pory pani Jasik była częstym gościem w domu piosenkarki i wszystko wskazywało na to, że czasy niezgody minęły. Jednak wiadomość o przeprowadzce jej córki zagranicę bardzo ją zraniła.
Już teraz jedna z jej młodszych córek Małgosia mieszka w Londynie wraz ze swoim dzieckiem i widzi je sporadycznie, a teraz także Edyta i Allan wyprowadzili się na drugą półkulę. Artystka zapewniła jednak matkę, że nie zamierza zrywać kontaktu i gdy tylko jej syn będzie miał przerwy w nauce będzie zabierała go ze sobą do Polski.
A co potem? Czy decyzja, którą podjęła była słuszna?