Początkowo gwiazda zgodziła się przyjąć to, co jej zasugerowali prawnicy męża. Miała dostać m.in. dom w Konstancinie, a także dwa mieszkania w Krakowie. Artystka po pewnym czasie zażądała nowego podziału majątku. Mąż, gdy poznał jej decyzję, nie pozostał jej dłużny. Przestał utrzymywać willę pod Warszawą, zabrał samochód, który wcześniej podarował żonie w prezencie.
W zeszłym tygodniu odbyła się kolejna sprawa rozwodowa. Piosenkarka liczyła, że przyniesie jej upragnioną wolność. Miała już nawet plan na świętowanie:
Maryla Rodowicz i Andrzej Dużyński jeszcze się nie rozwiedli
Pomimo że Maryla myślała, że zakończenie związku jest tylko formalnością, tak się nie stało. Podczas ostatniej rozprawy sąd przesłuchał kolejnego świadka, działaczkę społeczną Katarzynę Frank-Niemczycką, przyjaciółkę zwaśnionych małżonków, która jest właścicielką jednego z hoteli w Juracie.
Chociaż nie wiadomo, co powiedziała na sali rozpraw, pewne jest, że bizneswoman liczy na pojednanie się małżonków. Zaprosiła ich nawet do swojego obiektu:
Rodowicz nie jest zadowolona z tego, że nie dostała upragnionego rozwodu. W rozmowie z Twoim imperium powiedziała, że chciała tę sprawę załatwić przed Bożym Narodzeniem:
Kolejna rozprawa rozwodowa została zaplanowana na czerwiec 2021 r.