Tę decyzję podjęłam wiele miesięcy temu. Pierwszy raz od ponad 25 lat zdecydowałam się na przerwę w nagraniach dla telewizji. Dlatego tej jesieni, Drodzy Widzowie niestety nie obejrzycie nowego sezonu programu KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA. Wybaczcie mi to. W życiu są rzeczy ważne i ważniejsze. Dla mnie zawsze najważniejsi byli moi bliscy, to był czas, żeby się na nich skupić, dać im całą swoją obecność i uwagę – zaczęła. I dodała: – Produkcja programu KOBIETA NA KRAŃCU ŚWIATA to długi proces, który rozpoczyna się najczęściej na początku roku, żebyśmy jesienią mogli przestawić Wam materiał gotowy do emisji. Tym razem zostałam w domu. Po prostu – napisała w mediach społecznościowych.
Nie oznacza to jednak, że zupełnie wycofała się z życia publicznego. Wciąż jest aktywna na Instagramie. Dziś zamieściła tam swoje stare zdjęcie.
Na archiwalnym ujęciu widać ją w bardzo ekstremalnie przyciętych włosach i grzywce.
Za chwilę jesień już do nas zawita pełną parą, więc przygotowałam coś specjalnego na pożegnanie lata. I teraz wchodzę ja, cała na błękitno. Zgadniecie ile to zdjęcie ma lat? Dobrego dnia nam wszystkim życzę! M. P.S. Może wrócić do grzywki?! – 47-latka zapytała w opisie fotografii.
Internauci od razu dostrzegli, że zdjęcie musiało powstać w czasach produkcji Big Brothera, w latach 2001-2002, gdy Martyna pracowała w nim jako prowadząca.
Jak oceniacie metamorfozę gwiazdy?