Reporterka Jastrząb Post Karolina Motylewska miała okazję porozmawiać z gwiazdą i zapytać ją m.in. o popularny ostatnimi czasy w show-biznesie temat, jakim jest spisywanie testamentu.
Mariola Bojarska-Ferenc o testamencie
Bojarska-Ferenc wyznała nam, że jeszcze nie spisała tego dokumentu, jednak planuje to zrobić.
Ja jestem otwartą osobą i na wszystkie tematy lubię rozmawiać. Jeśli chodzi o testament to nie spisałam, chociaż zamierzam to zrobić. Moi synowie wiedzą, że nie daj Boże jakby coś się stało, to wszystkim mają się dzielić po połowie, a do moich wnuczek należą wszystkie torebki i akcesoria kobiece. Do moich wnuczek nie synowych, bo synowe mogą się zmienić, a wnuczki zawsze będą wnuczkami – otworzyła się gwiazda mediów.
W dalszej części rozmowy zażartowała, że jej rodzina będzie musiała zrobić losowanie.
Losowanie muszą między sobą zrobić wnuczki, która co dostanie, tak samo jeśli chodzi o torebki. Oczywiście żartuję, ale ja dbam o swoje synowe i przyszłą synową i o dziewczyny – dodała. Kocham bawić się modą i one często korzystają z moich porad, dostają ode mnie mnóstwo rzeczy, bo ja po prostu lubię obdarowywać ludzi prezentami – podsumowała.