Marina pozazdrościła wcześniej Annie Lewandowskiej i Klarze, które w strojach kibicek zawsze trzymają kciuki za swojego Roberta, zatem postanowiła również w swoim domu stworzyć własną strefę kibica. Powód jest zasadny, bowiem 2 października jej mąż w barwach Juventusu rozgrywał swój kolejny mecz podczas Ligii Mistrzów. Tym razem Juventus zmierzył się z Young Boys Berno:
Mały Liam jest ubrany w białą sportowa koszulkę z numerem 1 na plecach i oczywiście wydrukowanym nazwiskiem "Szczęsny". Ten widok naprawdę może wzruszyć, a dumnego tatę z pewnością zmotywować do wspaniałej gry.
Nie ma wątpliwości, że z takim dopingiem Juventus musi wygrać!