Margaret szaleje w bikini w panterkę na hiszpańskiej plaży. Mówi o "morsowaniu"

Margaret nie zwalnia tempa - między przygotowaniami do "The Voice of Poland" znalazła czas na relaks w Hiszpanii. Odpoczywa od polskiej szarości na jednej z plaż, kąpie się w morzu i pokazuje fanom, jak cieszy się słoneczną pogodą.

Margaret pojechała do Hiszpanii. Pozuje w bikiniMargaret pojechała do Hiszpanii. Pozuje w bikini
Źródło zdjęć: © Instagram@margaret_official, KAPIF
Aneta Kowal

Margaret, na krótko przed odcinkami na żywo w programie "The Voice of Poland", pojechała do Hiszpanii, gdzie pracuje nad nowym materiałem muzycznym. Choć dni wypełniają jej nagrania i praca nad tzw. "sekretnym projektem", artystka nie zapomina o odpoczynku. W przerwach od studia chętnie korzysta z uroków hiszpańskiego wybrzeża i publikuje w mediach społecznościowych kadry z plaży.

Margaret o swojej diecie. Jak odżywia się na co dzień?

Margaret wybrała się do słonecznej Hiszpanii

Na jednym z nagrań uśmiechnięta piosenkarka żartobliwie przyznała, że zamiast klasycznej przerwy na kawę, funduje sobie "szybki strzał dopaminowy" w postaci kąpieli w morzu. Ponadto zapozowała w bikini w panterkę i czapce z daszkiem, prezentując się swobodnie i naturalnie. Choć woda wygląda na ciepłą, Margaret określiła swoje wejścia do niej jako "trochę morsowanie".

Margaret na plaży
Margaret na plaży © Instagram@margaret_official

Margaret zbudowała swój raj na Costa del Sol

Jakiś czas temu Margaret wraz z mężem Piotrem Jamrożym kupili niewielką, mocno zrujnowaną posiadłość na Costa del Sol, którą żartobliwie nazwali "Casa de la Rudera". Początkowo było to niemal gruzowisko – popękane ściany, stare tynki, zniszczone wnętrza – ale para własnoręcznie przeprowadziła gruntowny remont. Efekt końcowy to jasne, nowoczesne i przytulne gniazdko z widokiem na Gibraltar i Morze Śródziemne.

Artystka mówiła, że Hiszpania stała się dla niej azylem i ucieczką od polskiej jesienno-zimowej szarugi. Dzięki temu miejscu czuje się bardziej zregenerowana i pełna energii do pracy.

Hiszpania to była moja ucieczka zimowo-jesienna i ja w sumie najbardziej uciekłam przed brakiem słońca. Pierwszy raz mam tak, że po zimie nie muszę się zbierać z podłogi, tylko mam baterię naładowaną na full – mówiła Pudelkowi.
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!