Marcela Leszczak pojawiła się na medialnym otwarciu restauracji MEZE. Zaskoczyła wszystkich swoim wyznaniem, mówiąc, że... przytyła 4 kilogramy. Czy gwiazda uważa na to, co je i jak podoba się Michałowi?
Ja nigdy tego nie robię i nigdy nie robiłam. Stety i niestety, bo bardzo chciałam przybrać. Miałam przybrać kilka kilogramów. Miałam z tym niestety problem, a podczas pandemii udało mi się. Bo jestem 4 kilogramy na plusie. Lepiej się czuję w swoim ciele. Zawsze uważałam, że trening to jest podstawa. Jedzenie też na pierwszym miejscu. A jeśli chodzi o cheat-days, to czasem pozwalam sobie na takie małe, niezdrowe jedzenie. Ale bardzo rzadko. Michał zawsze mówił, że jestem troszkę za chuda. Więc wiem, że się teraz bardzo cieszy.
Michał Koterski zagrał niedawno rolę Edwarda Gierka, do której musiał się nieźle przygotować. Przeszedł metamorfozę i przytył aż 17 kilogramów. Zapytaliśmy modelkę, jak podoba jej się jej partner w rozmiarze XXL?
Jeśli mam być szczera, to nie lubiłam nigdy otyłych mężczyzn. Ale Michał zrobił to z jakiegoś powodu, dla wyższego celu. Nie musiał się przygotowywać do tej roli. Mógł pójść, taki jaki był – szczupły. Dołożyliby sztuczny brzuch. Ale nie czułby się Michał tak 100% w tej roli. Bo musiał czuć się tym starszym o 20 lat mężczyzną. A to 20 kilo na plusie mu bardzo pomogło. Plan zdjęciowy dobiega końca i jeszcze z 2 tygodnie i Michał będzie zbijał tą wagę. Ale mam prawo powiedzieć, że jednak wolę Michała w szczuplejszej wersji. Bo to też na zdrowie wychodzi.
Zwracacie uwagę na swoją dietę?