Małgorzata Ohme o nowych prowadzących "Dzień Dobry TVN": "Jest coraz ciaśniej". Jaką ma dla nich radę? [WIDEO]
Jeszcze rok temu to Małgorzata Ohme była najmłodszą stażem gwiazdą w obsadzie Dzień Dobry TVN. Znana psycholog dziecięca dołączyła do gwiazd show po tym, jak brawurowo poprowadziła Big Brothera. Widzowie pokochali ją tak bardzo, że do dziś wielu z nich włącza poranny program tylko z myślą o niej. Wkrótce podobny sukces może odnieść Paulina Krupińska.
Już w najbliższy czwartek na antenie TVN-u zadebiutuje nowy duet prowadzących. Krupińską wspierać będzie przystojny Damian Michałowski, który dotychczas kojarzony był z programami takimi jak The Voice of Poland czy Wyspa przetrwania.
Małgorzata Ohme o nowych prowadzących Dzień Dobry TVN
Jakie rady dla nowych gwiazd ma Małgorzata Ohme? Przede wszystkim uważa, że powinni przygotować się na bombardowanie ze strony hejterów, ale też radzi uważać na spontaniczne, nieprzewidziane w scenariuszu sytuacje, które mogą doprowadzić do poważnych wpadek wizerunkowych.
Żeby się nie przejmowali, bo zawsze te pierwsze programy są najgorsze. Ludzie wybaczają błędy. Oczywiście nie mówimy o takich wpadkach-wpadkach, bo ta telewizja się zmieniła i granice są gdzieś indziej, bardzo się przesuwają. Jest coraz ciaśniej, coraz mniej nam wolno być spontanicznym – powiedziała w rozmowie z naszą reporterką – powiedziała Ohme w rozmowie z reporterką Jastrząb Post.
Gosia podkreśla, że po swoim pełnym obaw debiucie spotkała się z dużą życzliwością ze strony widzów.
Jak ja szłam do Dzień Dobry TVN to myślałam, że tam siedzi taka loża szyderców. I że ta loża będzie mi wytykać błędy. Oczywiście ta loża zawsze jest. Ale też jest bardzo dużo takich życzliwych ludzi, którzy potrafią mówić: "pani wymachuje za dużo rękoma, albo pani wkłada palec do zupy". Piszą, że to był pierwszy dzień, dajmy im szansę. W ludziach jest więcej czynnika ludzkiego niż nam się wydaje i myślę, że takie założenie, że po drugiej stronie jest jednak życzliwy człowiek, bardzo pomaga.
Trzymamy kciuki za Paulinę i Damiana.