Małgorzata Kożuchowska, co zaskakujące, postawiła na ciemną, bardzo poważną stylizację. Zwykle unika ubierania się w tak ciemne kolory, a tym razem od stóp do głów królowały na niej czerń i szarości, z nielicznymi jasnymi wstawkami. Kożuchowska miała na sobie czarną sukienkę z szarym, błyszczącym przodem, stylowe kozaczki Fendi do połowy łydki z białymi aplikacjami (za ten mocny dodatek trzeba zapłacić całkiem sporo, bo aż 5 tysięcy złotych) i srebrno-szarą narzutkę z frędzlami.
Swoją stylizację dopełniła poręczną, czarną torebką i delikatnym makijażem, który podkreślił jej długie rzęsy i wysokie kości policzkowe. Wisienką na torcie był zawadiacki irokez w kolorze jasnego blondu.
Jak wam się podoba w takim wydaniu?