Maja Sablewska chwali się wymownym tatuażem. Co chce przez to powiedzieć?
Maja Sablewska to ogromna fanka tatuaży. Gwiazda co jakiś czas funduje na swoim ciele małe arcydzieło.
Śmieję się, że to moje jedyne uzależnienie. Nie piję, nie palę, nie biorę narkotyków, ale co jakiś czas potrzebuję zrobić sobie tatuaż
Gwiazda od lat kolekcjonuje malunki na ciele. Przyszedł nawet taki moment, że straciła rachubę i przestała orientować się, co do ich ilości:
Przestałam już je liczyć. W pewnym momencie zaczęłam łączyć wzory, przykrywać jeden drugim. Moje ciało jest jak pamiętnik, z którego można wyczytać moją historię. Są w nim wytatuowane hasła, obrazy, intencje, czasem pojedyncze słowa, które tworzą całość.
Dla Mai każdy tatuaż ma ogromne znaczenie. Obrazki, napisy pojawiają się na ciele Sablewskiej przy okazji przełomowego momentu w życiu.
Na swoim Instagramie stylistka opublikowała zdjęcie zrobionego rok temu tatuażu, który najprawdopodobniej najlepiej oddaje jej obecny stan ducha.
Alive, new life.
Myślicie, że napis ma związek z Wojtkiem Mazolewskim? W końcu kilka dni temu para opublikowała na swoich profilach to samo zdjęcie...