Wsparcie w trudnym czasie zaoferowała Anna Lewandowska, która wykazała się wielkim sercem. Postanowiła pomóc Magdzie w kosztownym przetransportowaniu syna do szpitala w Tel Awiwie. W tym samym czasie zamieszanie jakie wywołała wirtualna zbiórka, skomentował Dziki Trener, który na podstawie jawnych dawnych wyliczył, ile mniej więcej wynoszą miesięczne dochody ojca chłopca – Jakuba Rzeźniczaka. Twierdzi, że rocznie ma to być kwota rzędu 600 tys. złotych. W efekcie doszło do zablokowania możliwości dalszych wpłat na leczenie maluszka.
Piłkarz zapewnił, że mężczyzna bazuje na informacjach wyssanych z palca, a przy tym dodał, że jego syn nie powinien lecieć za granicę, by poddać się dalszemu leczeniu, bo w Polsce ma zapewnione wystarczająco dobre warunki. Stępień nie pozostała dłużna i po tym, jak usunęła z social mediów wszystkie wpisy, wydała na Instastory oświadczenie, w którym skrytykowała byłego partnera. Zarzuciła mu m.in., że gdy zwróciła się do niego z prośbą o pomoc finansową, nie otrzymała od niego żadnej odpowiedzi (czytaj więcej).
Maja Hyży o zbiórce Magdy Stępień na leczenie syna
Temat zbiórki online założonej przez Stępień na leczenie syna, poruszyliśmy w rozmowie z Mają Hyży. Piosenkarka prywatne jest mamą trojga dzieci, a wkrótce na świecie powita czwarte. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post, Karoliną Motylewską, otwarcie wyznała, że gdyby była na miejscu Magdy zrobiłaby dokładnie to samo, niezależnie od swoich zarobków.
Zdaniem Mai hejt wycelowany w rodziców chorego chłopca jest zupełnie nie na miejscu:
Jakie jest wasze zdanie w tym temacie?