Magda Stępień także wysłuchała wywiadu Kuby Rzeźniczaka. Niewiele ma do powiedzenia, ale jakże to trafione
Jakub Rzeźniczak udzielił wywiadu Żurnaliście na temat swoich byłych związków. Powiedzieć, że włożył kij w mrowisko, to jak nic nie powiedzieć. Kuba poruszył wątek relacji z Eweliną Taraszkiewicz.
Zdradził także szczegóły relacji z Magdaleną Stępień, ale też opowiedział o strasznych chwilach, kiedy ich synek walczył o życie.
Jak poznałem Magdę wydawała się kobietą idealną i spełnieniem marzeń. Poznaliśmy się, potem Magda przyjechała do mnie na 1 dzień i… została, bo następnego dnia wybuchła pandemia. Może wydaje się to absurdalne, ale wtedy wszystko było dziwne, siedzieliśmy zamknięci w domach, a Magda stworzyła mi namiastkę domu o którym marzyłem, choć przez 3 miesiące siedzieliśmy zamknięci w jednym pokoju. Później okazało się, że Magda, którą wtedy poznałem była fikcją – mówił.
Potem czar prysł i zaczęły się dziać złe rzeczy. Jakub twierdzi, że był przytłoczony do tego stopnia, że chciał uciec z domu.
Ale życie z Magdą stało się zwyczajnie niemożliwe. Była w ciąży, a ja już wiedziałem , że dłużej nie dam rady. Doszło do tego, że chciałem zniknąć, wyjść z domu ze śmieciami i nie wrócić. Nawet dzwoniłem do fundacji Itaka i wiedziałem, że trzeba ich poinformować, żeby nie szukali człowieka. Radziłem się mojej pani mecenas, co mam zrobić, czy lepiej odejść teraz, jak jest w ciąży, czy jak urodzi… Usłyszałem: „To nie ma znaczenia Kuba, i tak Cię zlinczują” – podsumował.
Ewelina Taraszkiewicz zareagowała niemal natychmiast, a teraz komentarz opublikowała także Magda Stępień.
Magdalena Stępień reaguje na słowa Kuby Rzeźniczaka
Magda Stępień po południu opublikowała komentarz w relacji na Instagramie. Wywiadem Kuby Rzeźniczaka żyją dziś media, więc nie umknęło jej to, jakie rewelacje pojawiły się w rozmowie jej byłego partnera z Żurnalistą.
Zareagowała krótkim wpisem, który opatrzyła zdjęciem czterolistnej koniczyny.
Słysząc słowa Kuby, mimo że mogłabym opowiedzieć wiele co było między nami i o nim, nie zrobię tego. Śmierć mojego dziecka zmieniła wiele w moim życiu i zmieniła sposób postrzegania tego, co się dzieje dookoła, dlatego też nie będę komentować i roztrząsać przeszłości. Świat się dla mnie zatrzymał po śmierci mojego synka i nie będę wracała do przeszłości i tego co się wydarzyło między mną i Kubą. Buduję teraz nowe życie, jest mi cały czas ciężko i nie będę dokładać dramatów do mojej tragedii.
Co wy na taką ripostę?