Te doniesienia skomentował sam Napieralski i swoją wypowiedzią wcale nie pomaga koleżance z Lewicy. W rozmowie z Superstacją powiedział:
Magdalena Ogórek nigdy nie pilnowała moich dzieci. Wszyscy, którzy mnie znają, wiedzą, że jestem człowiekiem, który bardzo chętnie pomaga innym ludziom. Chętnie zawsze wysłucham i nigdy nie pozwoliłbym sobie, aby na kimś coś wymusić. Na córkach bardzo mi zależy i pod oko kogoś, do kogo nie mam zaufania, nigdy bym córek nie dał.