Choć przez jakiś czas próbowali opędzić się od ciekawskich nagłówków, zdjęcia ukazujące się na Instagramie stanowiły dowód, że coś się między nimi dzieje. Kolejną "podejrzaną" fotografią podzieliła się Frąckowiak - podpis nie pozostawia pola do popisu dla wyobraźni:
Gdyby ktoś jeszcze miał jakieś wątpliwości, śliczna Frąckowiak podała swój związek na tacy. I bardzo dobrze, bo fani nie posiadają się z radości i mają nadzieję, że tym razem wszystko poukłada się po myśli pary.
Trzymamy kciuki!