Gwiazda opowiedziała o początku swojej kariery. Przez dwie minuty opowiadała o jednym z przesłuchań, na których była, a później krótko wspomniała, że zawdzięcza to właśnie Franklin. Fani uważali, że zamiast oddać jej hołd, skupiła się na sobie i było to bardzo nie na miejscu. Gwiazda postanowiła wyjaśnić sytuację na Instagramie:
Żeby było jasne: poproszono mnie o wręczenie nagrody za najlepszy teledysk roku na MTV. Powiedzieli mi, żebym wspomniała o Arethcie Franklin, która przewijała się przez moją karierę. Podzieliłam się częścią mojej podróży, bo to dzięki Arethcie, która mnie inspirowała, byłam w stanie ją odbyć. Nie miałam zamiaru oddawać jej hołdu. To byłoby niemożliwe w dwie minuty, w całym tym hałasie i zgiełku na rozdaniu nagród. Nie mogłabym oddać jej sprawiedliwości w takim otoczeniu. Niestety, wielu ludzi nie słuchało uważnie tego co mówiłam i szybko mnie oceniło. Kocham Arethę. R.E.S.P.E.C.T!
Myślicie, że to wystarczy?