Mniej więcej w tym samym czasie projektant został oskarżony o działanie na szkodę spółki i postanowił wyjechać od Brazylii. Wydawało się, że jest tam szczęśliwy i układa sobie życie z dala od Polski, ale w lipcu okazało się, że między małżonkami nie jest najlepiej, a Antonio zaczął wrzucać do mediów społecznościowych posty, w których przyznawał, że rozstał się z Maćkiem i "został przez projektanta porzucony w obcym kraju".
Zień niedawno wydał książkę autobiograficzną "WięZień sukcesu" w której szczerze rozlicza się z przeszłością i pierwszy raz komentuje swojego byłego męża:
Gdzieś w środku bardzo pragnąłem zmienić swoje życie. Na fali takiego poczucia, że musi być inaczej, związałem się z kimś. Kiedy teraz o tym myślę, tym bardziej patrząc, jak ta historia się skończyła, postawiłbym tezę, że jest taki typ ludzi, którzy czują - każdy z nas ich spotkał - czują słabość innych i potrafią ją wykorzystać. Budują siebie na czyjejś słabości. Czasami dotyczy to finansów, czasami stanu psychicznego, natomiast oni pojawiają się u boku kogoś, kto jest słabszy, czy też ma słabszy moment, i grając rolę wybawiciela, terapeuty - tego, kogo akurat najbardziej nam potrzeba - realizują swoje zamierzenia. Człowiek w kryzysie staje się po prostu łatwą ofiarą.
Mimo żalu, projektant twierdzi, że całe to doświadczenie było dla niego lekcją życia i nauczką na przyszłość:
Ale wszystko jest po coś. Także moje krótkie i dramatycznie zakończone małżeństwo. Nie uchronimy się przed popełnianiem głupot. Ale możemy z nich wyciągać wnioski. Ja wyciągnąłem. I dzisiaj bardzo mocno wierzę, że pewnych błędów nie popełnię już nigdy. Widzę, co robi czas. Jak leczy rany i zmienia rzeczywistość.
Naszym zdaniem to właściwe podejście - przeszłość trzeba rozliczyć i iść dalej z nową nadzieją.