Podczas 98. gali wręczenia Oscarów było miejsce na polski akcent. Maciej Szczerbowski, współtworzący dzieło "The Girl Who Cried Pearls" z Chrisem Lavisem, zdobył upragnioną statuetkę. Film opowiada wyjątkową historię chłopca zakochanego w dziewczynce, której smutek przekształca się w perły.
ZOBACZ TEŻ: Oscary 2026. Poruszający hołd dla Diane Keaton na scenie. Rachel McAdams zalała się łzami
Magdalena Boczarska o macierzyństwie, reakcji syna na „Taniec z Gwiazdami” i życiu w „rzymskim małżeństwie”
Oscary 2026. Maciej Szczerbowski zdobył statuetkę
W tegorocznych nominacjach do Oscarów nie zabrakło polskich akcentów. Oprócz Szczerbowskiego, kostiumografka Małgorzata Turzańska rywalizowała o nagrodę za pracę nad filmem "Hamnet". Jednak to animacja Maćka, wyjątkowo oryginalna w formie i treści, zdobyła serca jurorów.
W kategorii najlepszej animacji krótkometrażowej, konkurencja była zaciekła. Obok dzieła Szczerbowskiego o Oscara walczyły filmy takie jak "Butterfly" Florence Miailhe, "Forevergreen" Nathana Engelhardta oraz "The Three Sisters" Konstantina Bronzita.
Maciej Szczerbowski, kim jest?
Szczerbowski urodził się w Poznaniu w 1971 roku. Wczesne lata życia spędził w Polsce, skąd wyemigrował z rodzicami do Kanady w wieku 10 lat, tuż przed wprowadzeniem stanu wojennego. Choć na stałe mieszka za oceanem, nie zapomina o swoich korzeniach i wielokrotnie podkreśla swoją więź z krajem ojczystym.
W przeprowadzonych wywiadachczęsto podkreśla swoje polsko-kanadyjskie pochodzenie. "Czuję się Kanadyjczykiem, zdecydowanie. Czuję się jak francuski Anglik. Ale wciąż należę do was, na zawsze. Kocham Polskę" - mówił jeszcze przed rozdaniem Oscarów.
Szczerbowski wraz z Lavisem założyli artystyczną grupę Clyde Henry Productions, która wypłynęła na szerokie wody dzięki innowacyjnym projektom stop-motion.