Diane Keaton, zmarła w wieku 79 lat na zapalenie płuc, została upamiętniona podczas tegorocznego segmentu "In Memoriam" na rozdaniu Oscarów. Rachel McAdams, która współpracowała z Keaton w filmie "The Family Stone", oddała hołd aktorce, podkreślając jej wieloletni wkład w kinematografię.
Julia Wieniawa o atmosferze w "Mam Talent", zmianie daty emisji show i relacjach z Agnieszką Chylińską
Oscary 2026. Hołd dla Diane Keaton
McAdams, występując na scenie, podkreśliła, że przez ponad pół wieku Diane Keaton była inspiracją dla aktorek jej pokolenia. Emocje wzięły górę. W jej oczach można było dojrzeć łzy.
Przez ponad 50 lat lśniła na ekranie i pozostawiła niezatarte piętno w życiu. Wierzcie mi, nie ma aktorki mojego pokolenia, która nie byłaby zainspirowana i oczarowana jej wyjątkowością - mówiła McAdams.
Dodała również, że Keaton była nie tylko aktorką, ale także artystką, autorką i aktywistką, a najbardziej ceniła sobie rolę matki.
Diane Keaton i jej dziedzictwo
Diane Keaton była czterokrotnie nominowana do Oscara, zdobywając statuetkę za rolę w filmie "Annie Hall" w 1978 roku. Na przestrzeni swojej kariery wystąpiła w ponad 60 filmach, współpracując z takimi reżyserami jak Nancy Meyers i Warren Beatty. Była również autorką książek i aktywnie dzieliła się swoim życiem poprzez media społecznościowe. Wśród innych uhonorowanych gwiazd podczas ceremonii znaleźli się także Rob Reiner, Robert Duvall i Diane Ladd.
Współtwórcy tegorocznej ceremonii Oscarów, Raj Kapoor i Katy Mullan, wyjaśnili w rozmowie z "Variety" motywacje stojące za wydłużeniem segmentu "In Memoriam". Ich celem było godne uczczenie wszystkich, którzy odeszli w minionym roku.