Dziennikarz podczas kilku minut swojego wystąpienia postanowił nawiązać do swojego zwolnienia z TVP, w której to stacji pracował ponad 20 lat. Mimo że nie powiedział nic obraźliwego pod adresem Telewizji, każdy od razu mógł zrozumieć aluzję.
Tak to było zaledwie rok temu, a tyle się zmieniło. Rok temu nie przyszłoby mi przez głowę, że mógłbym się państwu przedstawić: "Dzień dobry, Maciej Orłoś telewizja WP". Korzystając z okazji powiem prawdę. Tylko o czym miałbym powiedzieć tę prawdę? Mogę powiedzieć, o czym ja myślę o instytucji, w której pracowałem ponad 20 lat. Ale stwierdziłem, że nie powiem, co myślę... to są w końcu Telekamery, taka miła uroczystość - powiedział w swoim wystąpieniu Orłoś
Przesadził?