Po latach zmagań dopiero teraz udało mi się zerwać ze stereotypowym, krzywdzącym wizerunkiem „infantylnej dziewczyny od mody”. Z Afryki wróciłam nie tylko silniejsza, ale też bardziej przekonana o tym, co w życiu ma sens i jeszcze bardziej zmotywowana do dalszej pracy nad blogiem.
Zdradziła również, jak niewiele brakowało, żeby to ona została zwyciężczynią pierwszej edycji Agenta:
Fakt, że w wynikach finałowego testu różniło nas zaledwie jedno pytanie (o czym poinformowano nas po rozstrzygnięciu), pokazuje, że żadne z nas nie znalazło się w programie przypadkiem. Zdawałam sobie sprawę, że to właśnie ta jedna informacja mogła ostatecznie zadecydować o zwycięstwie mojego sojusznika (i rywala w jednej osobie), ale… nie żałuję - napisała na blogu
Chodziło o informację, która znalazła się w kopercie, którą Macademian Girl wywalczyła podczas półfinałowego odcinka. W środku znajdowała się odpowiedź na najtrudniejsze pytanie z testu o "Agencie". To niewiarygodne, jak wyrównany poziom reprezentowali Antek i Tamara. A Hubert... zagrał Agenta po mistrzowsku, chociaż fani programu również byli czujni i zdemaskowali go już przed finałem.