M jak Miłość: Srogi wyrok dla oskarżonej o morderstwo Justyny. Nie wywinie się z kłopotów
W M jak Miłość znów szykują się kłopoty. Scenarzyści dokładają ostatnio naprawdę sporo wysiłku do tego, by fani serii dorobili się załamania nerwowego i stanów lękowych - serial robi się coraz mniej przewidywalny, a choć z reguły jest to dobra rzecz, to kilka kolejnych odcinków bez wątpienia niejednej osobie podniesie ciśnienie ponad wskazaną normę. Wszystko przez proces sądowy Justyny (Olga Kalicka), która broniona przez Piotra Zduńskiego będzie walczyła o swoją wolność.