Łzy w oczach Dawida Kwiatkowskiego. Wszystko w środku wywiadu. "No i na początku dnia człowiek siedzi i płacze"
To miała być zwykła rozmowa o nowej muzyce, ale skończyła się wyjątkowo emocjonalnym momentem. Dawid Kwiatkowski podczas wizyty w studiu RMF FM postanowił zrobić coś, na co – jak sam przyznał – czekał od wielu lat. Telefon do osoby z dzieciństwa sprawił, że zarówno on, jak i jego rozmówczyni nie potrafili ukryć wzruszenia.
Czwartek był dla Dawida Kwiatkowskiego wyjątkowo intensywnym dniem. Właśnie 18 czerwca światło dzienne ujrzał jego najnowszy singiel "Później ci opowiem", nagrany wspólnie z Margaret. Z tej okazji artysta pojawił się w radiu RMF FM, gdzie opowiadał o swojej twórczości i planach związanych z albumem "Południe". Niespodziewanie rozmowa zeszła jednak na znacznie bardziej osobiste tematy, a słuchacze byli świadkami chwili, której nikt nie planował.
Jurorzy Must Be The Music o Justynie Steczkowskiej. Co myślą o utworze "Gaja"?
Dawid Kwiatkowski rozmawiał z nauczycielką z dzieciństwa
Jedno z pytań dotyczyło osoby, której wokalista chciałby po latach coś powiedzieć. Odpowiedź przyszła natychmiast.
Chciałbym bardzo komuś podziękować, a tego nie zrobiłem przez całe życie – wyznał.
Okazało się, że chodzi o jego przedszkolną wychowawczynię, panią Teresę. Artysta podkreślił, że to właśnie ona odegrała ważną rolę w jego życiu i do dziś pozostaje dla niego niezwykle istotną osobą.
Miała na mnie bardzo duży wpływ, a ona o tym nie ma pojęcia i chciałbym jej o tym powiedzieć w końcu – mówił. Chwilę później doszło do spontanicznego telefonu. Dzwonię do pani z taką sprawą. Ja chciałem po prostu pani podziękować, bo naprawdę to, jakim jestem dziś człowiekiem w dużej mierze - naprawdę, mówię to z pełną odpowiedzialnością - jest dzięki pani, pani Teresko. Po prostu bardzo pani dziękuję – powiedział wyraźnie poruszony.
Chwile wzruszenia podczas wywiadu Dawida Kwiatkowskiego
Po drugiej stronie słuchawki również nie zabrakło emocji. Pani Teresa natychmiast rozpoznała głos swojego byłego podopiecznego i nie kryła wzruszenia.
Wzruszyłeś mnie niesamowicie. [...] Jesteś taką dla mnie perełką niesamowitą, wiesz? I to ja ci dziękuję za to – odpowiedziała.
W studiu zapanowała wyjątkowa atmosfera, a sam Dawid nie był w stanie ukryć łez. Po zakończeniu rozmowy skwitował wszystko z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru.
No i na początku dnia człowiek siedzi i płacze.
Nagranie błyskawicznie trafiło do sieci, gdzie internauci zgodnie uznali ten moment za jeden z najbardziej szczerych i autentycznych w ostatnich medialnych wystąpieniach piosenkarza.