Aśka wygrała, jest królową, ani połowy złego słowa nie mogę powiedzieć, chyba że na temat balsamów, które czasem trzeba było nosić. Jest fighterką, największą jaką poznałem, największym dla mnie pozytywnym zaskoczeniem tego programu. Da się ją pokochać. Jest przepiękną kobietą i to cudowne, kiedy to piękno na zewnątrz idzie z tym pięknem wewnątrz. Była dla mnie olbrzymim wsparciem w tym programie, a w końcu to ja pojechałem, żeby ją wspierać. Ja może fizycznie, a ona mnie mentalnie. I to pomogło - wyjawił w wywiadzie
To chyba najlepszy komplement, jaki mężczyzna może powiedzieć kobiecie. No i nie da się ukryć, Przetakiewicz faktycznie jest piękną kobietą ;)