Lisa Marie jest uzależniona od narkotyków, wygląda jak widmo samej siebie. Jest szansa, że przekroczyła punkt z którego nie ma odwrotu, wszystkie narządy ją zawodzą, a wątroba dawno odmówiła posłuszeństwa. Ludzie wokół próbują jej pomóc, ale bezskutecznie, w tym momencie wygląda to tak, że skończy jak własny ojciec - alarmowali przerażeni przyjaciele gwiazdy.
Jednak okazuje się, że córka Króla Rock&Rolla zdała sobie sprawę ze swojego stanu i postanowiła zadbać o siebie:
Lisa Marie zaczęła chodzić na terapię. Pomogła jej w tym Pink, z którą się przyjaźni - to ona ją wspierała i zachęcała zarówno do odwyku, jak i powrotu do muzyki, namawiała Lisę, żeby wróciła do śpiewania i pisania tekstów, co pomogłoby jej uporać się ze swoimi demonami. W końcu zdała sobie sprawę, że sama się zabijała. Zdecydowała, że nie chce skończyć jak jej ojciec. - donosi zachwycony RadarOnline
To są bardzo, bardzo dobre wiadomości. Życzymy mnóstwo wytrwałości.