Z Oscarami nie jest jak z breloczkami - wchodzisz do sklepu i bierzesz, więc panowie musieli się trochę "nagłówkować", w końcu udało im się kupić oryginalna statuetkę Oscara należącą do nieżyjącego Marlona Brando za 600 tysięcy dolarów (!) od sprzedawcy pamiątek, Ralpha DeLuci, w New Jersey. Nie wiadomo jak trafiła do lichwiarza, ale wiadomo, że zaginęła w 2004 roku po śmierci gwiazdy kina. Brando zdobył ja w 1954 roku za film "Na Nabrzeżach".
Amerykańskie prawo zabrania sprzedaży statuetki zwycięzcy Oscara komukolwiek, zanim sprzedający nie zaproponuje odkupienia jej Akademii Filmowej za dziesięć dolarów, co w tym przypadku oczywiście nie miało miejsca.
Będą kłopoty?