Dyrekcja gdańskiej podstawówki zgotowała Lechowi Wałęsie prawdziwy koszmar! Wszystko odbyło się z udziałem dzieci na korytarzu!
Lech Wałęsa wyjawił fakt, że podczas ostatniego spotkania z dziećmi w gdańskiej podstawówce dyrekcja placówki przyjęła go na korytarzu. W sekretariacie twierdzą jednak inaczej.
Lech Wałęsa ostatnio odwiedził jedną z gdańskich szkół podstawowych, w której spotkał się z dziećmi. Po tym spotkaniu Wałęsa opublikował zdjęcie z korytarza z szokującym komentarzem:
Innego miejsca nie użyczono – napisał prezydent.
Po tym poście w sieci wybuchła awantura z udziałem internautów, ale i przedstawicieli szkoły:
Żenujące. Przyjęcie Prezydenta Lecha Wałęsy w korytarzu? Serio?! Jak najgorzej to świadczy o szkole i dyrekcji. DNO!!!
Wałęsa wyjaśnił dokładnie o co chodziło w kolejnym wpisie:
Przyszło mi spotkać się z młodzieżą ze Szkoły Podstawowej nr 21 w Gdańsku na korytarzu. Lekcji prawdziwej historii Solidarności i Demokracji innego miejsca nie użyczono. Dobrze że jeszcze 'wiszę' na ścianie i nie zdążono mnie z niej zdjąć w ramach 'gumkowania'" – napisał na Twitterze.
Zadziwiające jest jednak tłumaczenie dyrekcji szkoły:
To się nie odbywało w szkole – twierdzą.
W sekretariacie szkoły stwierdzono bowiem, że dzieci rozmawiały z prezydentem nie w szkole podstawowej, lecz w Europejskim Centrum Solidarności:
To spotkanie nie odbywało się w szkole, nastąpiła pomyłka, jest to tak napisane, że się odbiera, że to było w szkole, a to nieprawda, dzieci były na zewnątrz – poinformowało wp.pl.
Ciekawostką jest jednak fakt, że w ECS Lech Wałęsa faktycznie ma swoje biuro, jednak nikt z biura prezydenta nie wystąpił o udostępnienie sali na czas rzekomego spotkania. Natomiast zdjęcia udostępnione przez Lecha Wałęsę są oczywiste:
Szacunek Panie Prezydencie!!! Nie ważne gdzie - ważne z kim i dla kogo! Dzieci zasługują na lekcje prawdziwej historii! Wstyd i hańba dla dyrekcji – piszą internauci.
Co o tym myślicie?