UPS... Kuba Wojewódzki zaliczył wpadkę. Przed kamerami wyszła na jaw cała prawda o jego garderobie. "Niby taki bogaty, ale..."
Kuba Wojewódzkipojawił się na wizji w pożyczonej marynarce. Czy to powód do wstydu? Przecież większość gwiazd stosuje tego typu praktyki i nikogo to specjalnie nie dziwi. No chyba, że jest to właśnie znany showman Kuba Wojewódzki, który słynie z zamiłowania do luksusu, uwielbia chwalić się swoimi kosmicznie drogimi samochodami i wakacjami w najodleglejszych zakątkach świata. To pewnie dlatego Kubie nie uchodzą płazem tego typu wpadki.
Po emisji odcinka z udziałem Johna Portera i Adama Nergala, kiedy to Kuba sam zresztą zauważył, że ma na sobie "kłopotliwą" marynarkę, pojawiły się w sieci liczne komentarze, w których wypominano Kubie wystającą z marynarki metkę z ceną:
Leśny dziadek niby taki bogaty, ale na marynareczkę to już nie starczyło
Wojewódzki jest dziennikarzem, który słynie nie tylko z ostrego języka i ciętej riposty, ale również z dużego poczucia humoru i dystansu, jaki ma do siebie, dlatego bardzo szybko obrócił całą sytuację w żart zwracając się do swoich gości słowami:
- Nie wiecie nawet, co ja w czasie tego występu waszego czułem (w programie u Kuby, Adam Nergal i John Porter zaśpiewali wspólnie utwór "Night ride") - Zobaczyłem, że mam pożyczoną marynarkę i mam tu metki - powiedział Wojewódzki, po czym bez większych skrupułów zaprezentował je do kamery.
- Zara? - zapytał Nergal.
- Zara, Zara, zara oni przyjdą tu - odpowiedział błyskotliwie Kuba.
Trzeba przyznać, że inteligencja Kuby nie raz wybroniła dziennikarza z opresji i pozwoliła mu zachować twarz. Dzięki niej uniknął również wielu wizerunkowych wpadek... Gwiazdy uczcie się od samego króla. Brawo.