Emisję odcinka początkowo zaplanowano na 16 lutego, ale okazało się, że żarty i forma, którą przybrał roast były bardzo mocne. Teraz stacja zastanawia się, czy widz jest gotowy na dawkę takich wrażeń.
Do tych informacji odniósł się sam gospodarz. Kuba tradycyjnie postanowił skomentować sprawę na Instagramie. Pokazał kilka zdjęć, na których widać płaczącą aktorkę i pocieszającego ją dziennikarza. Fotografię podpisał krótko i wymownie:
Myślicie, że to słowa otuchy skierowane w kierunku Ani czy odpowiedź na zablokowanie przez stację emisji programu?