Życie na świeczniku od początku stanowiło dla Anny nie lada wyzwanie. Brytyjskie media nie zostawiły na niej suchej nitki, twierdząc, że kompletnie nie sprawdza się w roli reprezentantki brytyjskiej rodziny królewskiej. Jej wizerunek nie przypadł mediom do gustu, ale ona całkiem nieźle poradziła sobie bez ich aprobaty. Dobrze zna swoją wartość dla monarchii i wiernie wypełnia swoje obowiązki i otwarcie twierdzi, że nie jest ważne, jak kto wygląda, ale co robi. Jej działalność charytatywna jest imponująca, choć bez medialnego rozgłosu.
Nosi także tytuł Księżniczki Królewskiej, przysługujący najstarszej córce brytyjskiego monarchy, który przyznała jej Elżbieta II w 1987 roku, a więc musiała na niego trochę poczekać. Być może za jej sprawą dojdzie do historycznego wydarzenia i miano to szybko otrzyma Charlotte. Co donosi zagraniczna prasa?
Księżniczka Anna chce dać tytuł Charlotte
Księżniczka Anna została zmuszona do czekania na tytuł Księżniczki Królewskiej, a teraz 71-latka nalega, aby jej bratanek, książę William, nie czekał na to tak cholernie długo, żeby zrobić to samo ze swoją Charlotte.
Informatorzy mówią, że Anna wyraziła swoje poparcie, żeby Charlotte została ósmą Księżniczką Królewską, gdy tylko zwolni się tytuł w przypadku jej śmierci.
Mało kto pracuje dla korony tak niestrudzenie jak ona, a teraz zamierza skoncentrować się na nauczaniu małej Charlotte wszystkiego, co wie o służbie. Źródła mówią, że Anna – która rozpoczęła swoje królewskie życie w wieku 18 lat – już na swój bezpośredni, dosadny sposób zachęca Williama do wręczenia tytułu swojej córeczce, gdy tylko będzie on dostępny.
William, kiedy zachęcał Charlotte do miłości do koni, powiedział jej, że jej ciotka Anna uczestniczyła w igrzyskach olimpijskich w Montrealu w 1976 roku, a dziewczynka wpadła w zachwyt.
Jeśli zabiegi Anny się powiodą, to być może Charlotte nie będzie musiała długo czekać na tytuł Księżniczki Królewskiej, kiedy Wiliam zostanie królem. To będzie historyczne wydarzenie.