Meghan Markle, wbrew zasadom królewskiego protokołu, spakowała walizki i wyleciała do Nowego Jorku, gdzie wyprawiła huczne baby shower. Na imprezie z okazji zbliżającego się wielkimi krokami porodu, pojawiło się kilka przyjaciółek i matka księżnej Sussexu. W tym szczególnym dniu zabrakło jednak księżnej Kate.
Brytyjskie tabloidy twierdzą, że nieobecność Kate na tak ważnym dla Meghan wydarzeniu jest ostatecznym dowodem na to, że plotki o ich konflikcie nie zostały wyssane z palca, a księżne po prostu nie przepadają za swoim towarzystwem, które ograniczają jedynie do wspólnych publicznych wystąpień.
RadarOnline twierdzi, że gdy Meghan bawiła się na swoim baby shower, Kate z dziećmi i mężem odpoczywała na feriach zimowych. Księżna Cambridge – jak co roku – z całą wesołą gromadką opuściła mury Pałacu Kensington i wyleciała w góry.
Czy to wystarczający argument, by uciąć spekulacje na temat wzajemnej niechęci księżnych wobec siebie?