Książę William kilka dni temu poleciał do Brazylii, gdzie odbyła się gala wręczenia The Earthshot Prize, czyli nagród za działania na rzecz ochrony ekosfery. Jednym z uczestników tegorocznej ceremonii miał być Robert Irwin, działacz na rzecz środowiska i fotograf dzikiej przyrody, a prywatnie – syn Steve'a Irwina. 22-latek nie dojechał na galę, której jest globalnym ambasadorem, bo akurat występował w 34. edycji amerykańskiego "Tańca z gwiazdami". William nie pozostawił tego bez komentarza.
TYLKO U NAS: Rafał Maserak TŁUMACZY SIĘ z decyzji w półfinale "Tańca z gwiazdami". Odrzucił faworytkę wielu widzów
Książę William pojawił się w amerykańskim "Tańcu z gwiazdami". "Robert, potrzebuję cię tutaj"
W ostatnim odcinku "Dancing with the Stars", w którym świętowano 20-lecie programu w USA, Robert Irwin w parze z Witney Carson wykonali foxtrota. Przed ich wyjściem na parkiet widzowie zobaczyli nagrania z prób do występu i wiadomość, którą książę William przesłał swojemu koledze. Syn króla Karola III powiedział:
Tęsknimy za tobą, Robercie. Podczas, gdy kręcisz się na swoich zwinnych paluszkach gdzie indziej, potrzebuję cię tutaj. (...) Macie naprawdę duże szanse na wygraną. Życzę wam powodzenia w programie! (...) Witney, dodaj mu tyle blasku, ile tylko możesz.
ZOBACZ TEŻ: Taki był pierwszy taniec weselny księcia Harry’ego i Meghan Markle. Wybrali przepiękny utwór
Robert Irwin nie krył podniecenia tym, co usłyszał od księcia Williama. Zapoznawszy się z treścią wideo pozdrowień, powiedział:
Nie wierzę – on właśnie wymówił moje imię!
Syn zmarłego w 2006 roku "Łowcy Krokodyli" za swój występ dostał maksymalną liczbę 40 punktów od jury amerykańskiego "Tańca z gwiazdami". Razem ze swoją partnerką taneczną awansowali do półfinału 34. edycji "Dancing with the Stars". Jego starsza siostra, Bindi Irwin, w 2015 roku zwyciężyła w finale 21. sezonu tanecznego show.