Jednak mało kto wziął te słowa na poważnie. Nie pomogło też oświadczenie samej królowej:
Książę William nie przeżywa skandalu z bratem
Rodzina królewska wciąż jest pod medialnym obstrzałem. Każdy gest jej członków jest szeroko komentowany. Nawet niezadowolona mina księcia Williama, który został przyłapany we wtorek przez paparazzi, gdy opuszczał Pałac Kensington trafiła na pierwsze strony gazet. William wziął chyba sobie to do serca i dziś postanowił, jak gdyby nigdy nic, wyruszyć do pracy.
Rano zawiózł dzieci do szkoły, a potem udał się do Pałacu Buckingham, gdzie spotkał się m.in. z Ollym Robbinsem, negocjatorem w sprawie Brexitu, a także Andrew Straussem, byłym kapitanem angielskiej drużyny krykieta. Wyglądał na zadowolonego, jakby już wszystko było załatwione. Ale może to tylko dobra mina do złej gry?