Harry kocha Amerykę i jest chętny i otwarty na pomysł dzielenia swojego czasu między dwa kontynenty i trzy kraje: Kanadę, Los Angeles i Londyn kiedy tylko Meghan za niego wyjdzie. Rodzina królewska nie ma nic przeciwko, a wręcz przeciwnie - są bardzo zadowoleni, że Harry będzie budował ich wizerunek za oceanem, jednocześnie bywając w rodzinnym kraju i wypełniając swoje obowiązki księcia na miejscu (...). Cała rodzina jest zachwycona i bardzo się cieszą na kolejny ślub w rodzinie, być może nawet na początku lata... (tłum. JastrzabPost)
Na początku lata? Już? Ho ho, książę jest chyba bardzo zakochany! Gratulujemy, trochę zazdrościmy i na pewno będziemy dalej informować o perypetiach sercowych młodszego syna pięknej Diany.