Kilka miesięcy po narodzinach Lilibet Diany zaczęli znowu pojawiać się publicznie. Ostatnio wspólnie udali się do Nowego Jorku, gdzie między innymi uczcili ofiary zamachu na WTC. Wczoraj Meghan zaskoczyła pojawiając się u boku męża w Intrepid Museum.
Meghan Markle i książę Harry w Interpid Museum w Nowym Jorku
Meghan dołączyła do Harry'ego podczas gali Salute to Freedom w Intrepid Museum 2021, która odbyła się w środę wieczorem w Nowym Jorku. Książę wręczył inauguracyjne nagrody Intrepid Valor Awards pięciu członkom służby, weteranom i rodzinom wojskowym „żyjącym z niewidzialnymi ranami wojny”. To pierwsze pojawienie się małżonków na czerwonym dywanie po narodzinach córeczki.
Książę wyglądał niezwykle elegancko w czarnym smokingu, białej koszuli, muszce, medalach i krzyżu dowódcy królewskiego zakonu wiktoriańskiego. Jednk całą uwagę skradła jego żona. Meghan tego wieczoru postawiła na ognistą czerwień. Miała na sobie sukienkę projektu Caroliny Herrery. Była to kreacja z głębokim dekoltem zakończona długą plisowaną spódnicą z pokaźnym rozcięciem sięgającym ud.
Do wszystkiego matka dwójki dzieci dobrała szpilki Giuseppe Zanottiego w tym samym kolorze. Głosy gładko zaczesała w elegancki kok. Kreację z przedłużanym trenem przyozdobiła makiem, aby uczcić Dzień Weterana w USA i Dzień Pamięci w Wielkiej Brytanii. Na jej nadgarstku błyszczała też diamentowa bransoletka, która niegdyś należała do księżnej Diany.
Trzeba przyznać, że wyglądała zjawiskowo. W monarchii nie mogłaby sobie pozwolić na suknię, która odkrywa tak dużo ciała. Więcej zdjęć zobaczycie w naszej galerii.