Postać Leszka Góreckiego — ambitnego chłopaka z prowincji — stała się jedną z ikon polskiej telewizji. Akcja serialu osadzonego w realiach lat 70. przyniosła Krzysztofowi Stroińskiemu duży rozgłos, a po zakończeniu emisji aktor konsekwentnie rozwijał karierę zarówno w kinie, jak i w telewizji. Z czasem pojawiał się w wielu tytułach, a w ostatnich latach można go było zobaczyć m.in. w "Pitbullu. Ostatnim psie" oraz "Czarnym suficie".
WIDEOJoanna Koroniewska o hejcie. Co myśli o pomyśle zabierania komórek w szkole? "Patologia wiedzie prym"
Krzysztof Stroiński mocno się zmienił
Upływ czasu zrobił swoje. Od "Daleko od szosy" minęło dokładnie 49 lat, więc naturalne jest, że Krzysztof Stroiński wygląda inaczej niż w okresie serialowej popularności. Zniknęła charakterystyczna, gęsta, ciemna fryzura, a choć bywały momenty, gdy nosił dłuższe siwe włosy, obecnie jest ich znacznie mniej. W jego wyglądzie pojawił się także zarost, który nadaje twarzy bardziej dojrzały rys. Mimo zmian wielu widzów nadal kojarzy go przede wszystkim z rolą Leszka - sam aktor zwracał uwagę, że publiczność z tamtego czasu "starzeje się" razem z nim i potrafi rozpoznać go mimo innej aparycji.
Krzysztof Stroiński, kariera
Stroiński zaczął pracę w zawodzie w 1970 roku, pojawiając się początkowo w epizodycznych rolach serialowych. Prawdziwym przełomem okazał się dopiero angaż w "Daleko od szosy", po którym - choć na pewnym etapie bywał kojarzony głównie z Leszkiem - nadal konsekwentnie grał w filmach i serialach.
W rozmowie dla "Dziennika Łódzkiego" wyjaśniał, że przyjął tę rolę, ponieważ sama postać wydała mu się interesująca i dawała szansę na zbudowanie wyrazistego bohatera. W ostatnim czasie aktor pojawił się też w filmie "Diabeł" w reżyserii Błażeja Jankowiaka. W 2025 roku świętował 55-lecie pracy zawodowej.