Justyna Dobrosz-Oracz kilka miesięcy po wyborach parlamentarnych w 2023 r. wróciła do pracy w TVP i szybko stała się jedną z najpopularniejszych gwiazd stacji. Prowadząca programy "Bez trybu", "Pytanie dnia" i "Woronicza 17" ostatnio udzieliła wywiadu redakcji Plotka, w którym odniosła się do nadchodzących wyborów i swojej pracy dziennikarskiej.
WIDEOJustyna Dobrosz-Oracz o Jarosławie Kaczyńskim i Marku Sawickim: "Nie przeprosił"
Justyna Dobrosz-Oracz apeluje do Polaków. "Weryfikujcie informacje"
Justyna Dobrosz-Oracz wskazała, że wynik przyszłorocznych wyborów parlamentarnych może być zupełnie inny niż trzy lata temu. 48-latka zauważyła:
Wszystko jest możliwe, bo taka jest demokracja. Jestem radykalną demokratką. Ludzie wybierają, ale muszą wybierać na prawdzie i opierać się na niej.
"Przedstawiamy różne punkty widzenia, ale też kłamstwo nazywamy kłamstwem. U nas nie ma asekuranctwa. To jest odważne dziennikarstwo i uważam, że jest teraz czas na to, aby obudzić część osób, żeby jednak nie posiłkowały się wyłącznie tym, co jest w sieci, tylko weryfikowały te informacje, sprawdzały. Ja się niczego nie boję, dlatego że uważam, że dziennikarz nie może się bać, bo jeśli się boi mówić prawdę, to nie jest dziennikarzem" – podkreśliła.