Wysokość emerytur artystów od lat budzi emocje, bo część znanych osób ze starszego pokolenia mówi wprost o bardzo niskich świadczeniach. Maryla Rodowicz otrzymuje 1600 zł, Sławomir Świerzyńśki 386 zł, a Alicja Majewska 1350 zł. Marek Piekarczyk podkreślał z kolei, że gdyby miał przechodzić na emeryturę w tamtym momencie, dostawałby... 7 złotych i 77 groszy miesięcznie.
WIDEOJan Pirowski o Wieniawie "Czasem ze strony naszej konkurencji przychodzą takie hasełka"
Beata Tyszkiewicz, emerytura
W podobnym kontekście pojawia się nazwisko Beaty Tyszkiewicz. Aktorka przez dziesięciolecia grała w filmach i serialach, zapisując się na stałe w historii polskiej kinematografii. W ostatnich latach była też kojarzona z rolą jurorki w programie "Taniec z gwiazdami". Gdy miała 81 lat, zdecydowała się definitywnie zakończyć karierę i wtedy podała publicznie kwotę swojej emerytury.
W rozmowie z "Super Expressem" kilka lat temu Tyszkiewicz przekazała, że dostaje 1300 zł. Jednocześnie zaznaczała, że nie chce narzekać, bo inni mogą mieć jeszcze niższe świadczenia. Najmocniej wybrzmiała jej uwaga o skali rozczarowania po wieloletniej pracy:
Emeryturę mam niską, ale mówiąc o tym, nie biadoliłam, bo ludzie mają niższe. Tylko że to po 60 latach pracy przeszło.
Beata Tyszkiewicz nie jest już aktywna zawodowowo
Po odejściu z życia zawodowego Beata Tyszkiewicz bardzo rzadko występuje publicznie i sporadycznie udziela wywiadów. Jej córka, Karolina Wajda, tłumaczyła, że wpływ na to ma pogarszający się stan zdrowia aktorki, a także jej podejście do wizerunku. Tyszkiewicz nie chce epatować słabością i uważa, iż osoba znana powinna prezentować się dobrze oraz nie obciążać innych swoim gorszym samopoczuciem czy wyglądem.
ZOBACZ TEŻ: Beata Tyszkiewicz miała trzech mężów. Przez kilka lat spotykała się z żonatym KOCHANKIEM